Oto Will Bettelheim (czyli nowy Joe). Właśnie przyjechał do Los Angeles, by zrobić sobie przerwę. Ale przed miłością morderczo trudno się ukryć.
Joe, czyli teraz „Will”, przyjeżdża do Los Angeles — swojego piekła na Ziemi. Tutaj próbuje zacząć od nowa, jednak przeszłość znów daje o sobie znać.
Joe uświadamia sobie, że Will Bettelheim nie do końca jest osobą, którą chciałby być. Konsekwencje tych przemyśleń zagrażają jego kiełkującej więzi z Love.
Joe próbuje utrzymać przyjacielskie stosunki z Love i nie wtrącać się w sprawy Ellie. Jednak jego instynkt szybko bierze górę nad zdrowym rozsądkiem.
Joe próbuje przyzwyczaić się do tego, że musi dzielić się Love z Fortym. Szybko też traci panowanie nad swoją opiekuńczością w stosunku do Ellie.
Love zabiera Joego na prozdrowotny wyjazd, gdzie ten może zaobserwować relacje w jej rodzinie. Osiągnięcie zen uniemożliwia mu jednak niespodziewany gość Forty’ego.
Joe sprawdza potencjalny problem, ale podejrzewa, że ktoś może go śledzić. Bolesne wspomnienia sprawiają, że Love zaczyna się martwić o obecne sprawy.
Aby ukoić złamane serce, Joe wypróbowuje starożytne remedia, nowoczesne technologie i imprezowanie z Delilah. Dochodzi do małej wpadki, która może mieć duże konsekwencje.
Joe chce wyjechać, ale Forty nalega na dokończenie scenariusza. Forty stosuje nietypowe metody radzenia sobie ze stresem, które mają przykre skutki.
Love zajmuje się coraz bardziej niespokojną Ellie. Joe próbuje sobie przypomnieć wydarzenia psychodelicznego wieczora, ale nie potrafi dotrzeć do prawdy.
Choć to Joe zawsze był pełen niespodzianek, Love też ma ich kilka w zanadrzu. Czy to początek końca, czy raczej koniec kłamstw?