Paweł nie stroni od głośnych imprez i wszelkich uroków życia typowych dla singla. Pech chce, że jego sąsiadką jest Anna – gorliwa katoliczka, równie toksyczna, co nietolerancyjna. Im głośniej on słucha muzyki, tym donośniej ona nastawia religijne stacje radiowe i śpiewa kościelne pieśni. Walenie w ścianę, trzaskanie drzwiami, podsłuchiwanie i złośliwe komentarze to ich codzienność. Wszystko zmienia się, gdy Anna niespodziewanie łamie nogę, a jedyną osobą, która może jej pomóc, okazuje się… Paweł.